FANDOM


Francis: Teo, naślij na nich armię murzynów.

Teo: A-le........

Francis: Teraz.

Adelajda: Francis, przestań.

Francis: A zresztą................

Francis uaktywnił swoją moc,

Francis: Co się......

Adelajda: NIEEEEEEE!!!

Francis: Widzisz kobieto, co żeś zrobiła?!

Teo: To już się robi szalone......

Teo wybiegł z wymiaru jednorożców...........

01:26:09

Niebo zaczęło się robić żółte a trawa niebieska.

Sobek i Oponeczek to zauważyli.

Teo zobaczył ich.

Teo: Sobek! 

Sobek: A ty tu czego?! Najpierw próbowałeś wyczyścić pamięć moim przyjaciołom a teraz...

Teo: Wiem, wiem, wiem, popełniłem błąd ale zapewniam że wszystko jest dobrz......

Nagle Sobek, Oponeczek i Teo unieśli się w górę a kiedy upadli...........byli zamienieni ciałami.

Sobek (Oponeczek): Co się dzieje?!

Teo (Sobek: Mnie to mówisz?! Co ten Francis kombinuje?!

Oponeczek (Teo): Uspokójcie się! To tylko korupcja wymiarów.....

Teo (Sobek): Teo, wiesz gdzie iść?

Oponeczek (Teo): ........nie

Sobek (Oponeczek) i Teo (Sobek): (facepalm) Przed chwilą, wróciłeś z wymiaru jednorożców!!

Oponeczek (Teo): Zamienienie ciałami powoduje też zamiane umysłów więc......STULIĆ PYSK!

Teo (Sobek): To może chociaż Opona coś wie........

Sobek (Oponeczek): Mam umysł Sobka jak i swój, więc wiem. Chodźcie. Najpierw idźmy w takim schemacie....

→↓→╠╦╩¶

Teo (Sobek):To chyba potrwa..........

01:11:34

Oponeczek (Teo): Daleko jeszcze?

Sobek (Oponeczek): Nie, jeszcze 5 metrów.

Teo (Sobek),Oponeczek (Teo) i Sobek (Oponeczek) byli tuż przed zamkiem Adelajdy.

Unieśli się i upadli. Powrócili do swoich ciał ale......................teraz mieli dziwny głos i kształt.

Sobek miał kształt..............bez komentarza i miał demoniczny głos.

Oponeczek był motylem i miał głos starej babci.

A Teo był małym pekińczykiem....i miał piskliwy głos.

Teo: To już przestaje być śmieszne........

Sobek: Do zamku Adelajdy!

Jakiś głos rozbrzmiał się we wszystkich wymiarach.....

Głos: Zostało jeszcze 15 minut..........

Oponeczek: Jakie 15 minut?!!

Teo: W tej chwili każda minuta to sekunda.....

Zostało 9 minut..................8......................7..........................6

Sobek: Co tak czekacie?! Rusza.........auł!!

Sobek się pokaleczył. Z jego palca leciała krew.

Sobek: Dobra, to nic poważnego.

Za bramą......

Francis: ODDAWAJ!!!!

Adelajda: PUSZCZAJ TO!!

Adelajda i Francis miotali się kopułę............i wypadła im z rąk (chociaż Adelajda ma kopyta)

Sobek z sprinta wybiegł za bramy i przez to upadł prosto na kopułę. Kiedy się rozbiła czas się spowolnił.........krew która kapała z palca Sobka pomieszała się z substancją która była w Kopule.

Sobek wrócił do dawnej postaci.

Sobek: Halo? Odezwijcie się!

Wszystko stało w miejscu.

Nagle za Sobkiem jakieś komórki się zaczęły łączyć.

Postać zaczęła się formować..........

Była to postać.

Sobek: K-kim jesteś?

Francis leżał na końcu korytarza i powiedział.

Francis: Jednak mi się udało...........to twój brat bliźniak Sobek..................

Sobek: Co..

Francis: Twój brat........

On serio wyglądał jak Sobek........





.

.

.

.

.

.

.

.

.

..

.

.

.

.

.

.

.

.

TO BE CONTINUED

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA o ile nie wspomniano inaczej.